• ul. J. Długosza 7, 27-600 Sandomierz
  • (15) 832-52-45

Język polski w naszym życiu

Wszystkie informacje o naszej szkole

Spójnia, grudzień 2009

Czy mieszkasz nadal w Polsce? Wchodząc do sklepu prosisz o ten sweter czy ten swetr? Pisząc list, e-mail, pismo urzędowe, zastanawiasz się, jak poprawnie napisać wyraz "tudzież"? To zaledwie kilka pytań, jakie pragnę Ci zadać, drogi Czytelniku. Co oznacza wiązać swoją przyszłość z językiem polskim? Na to pytanie postaram się teraz odpowiedzieć.

W domu, kiedy jesteśmy mali, rodzice uczą nas mówić, liczyć, czytać. Szkoła to miejsce, w którym każdą z tych umiejętności doskonalimy. Dorosłość to czas, kiedy ich używamy. Ktoś mógłby zadać mi pytanie, czemu nie napiszę o jakimś przedmiocie ścisłym. Otóż osoba mieszkająca w tym kraju, pragnąca właśnie tu spełniać się zawodowo i prywatnie, powinna umieć poprawnie mówić i pisać. To coś, czego pominąć niemożna, bo jak rozmawiać o zadaniach z fizyki, czy z matematyki, jeśli nie potrafi się poprawnie ułożyć zdania? Na świecie istnieje wiele kodów, ale tym najważniejszym, powszechnie używanym jest kod językowy. To dzięki niemu możemy się komunikować między sobą. Zapewnia nam właściwe funkcjonowanie jako cywilizacji. Każdy z nas jest zobowiązany do życia we wspólnocie. Elementem naszej egzystencji jest bycie przy drugim człowieku, dlatego każdy Polak, pragnący tworzyć swoją historię w tym kraju, powinien związać swoją przyszłość z językiem polskim. To pozwoli mu dobrze przeżyć swój czas i pomoże w wielu sytuacjach.

Wyobraźmy sobie sytuację, gdy chłopak pisze do dziewczyny list(choć jest to niestety zapomniana forma korespondencji), a jego fragment brzmi tak: "(...) Jesteś pienkna jak kwiat, a kiedy patrze w twoje oczy to widze że jesteś jeszcze pienkniejsza(...)". Czy ktokolwiek chciałby otrzymać coś takiego? Niestety w dzisiejszych czasach zdarzają się ludzie, którzy nie potrafią poprawnie napisać kilku zdań, że nie wspomnę o braku logiki w ich wypowiedziach. Oto autentyczne "mądrości" dzisiejszej młodzieży, zaczerpnięte z Internetu:" - Co to jest miłość? - patrzał na mnie bardzo poważnie. - Ty znasz wszystkie słowa a nie wiesz co to jest miłość?- patrzałem na niego trochę jak na idiotę."; "Jak weszłem na bloga to aż sie zdziwiłem"; "Jak przyszłem na dół to poszłem do taty do pokoju."

Dzisiejsza młodzież durnieje w zastraszającym tempie. Głównym źródłem wiedzy są głupie, mało kreatywne, niewymagające od czytelnika użycia wyobraźni artykuły zamieszczane w Internecie. Jeśli to się nie zmieni, nasze społeczeństwo przeistoczy się w rzesze półanalfabetów z marnym wykształceniem. Korzystając ze streszczeń i opracowań lektur, uczniowie nieświadomie wyrządzają sobie krzywdę, zatracają bowiem umiejętność poprawnej oceny sytuacji, a przede wszystkim odbierają sobie przyjemność, jaką można czerpać z interpretacji tekstów literackich.

Patrycja Niemczyk kl. I e