• ul. J. Długosza 7, 27-600 Sandomierz
  • (15) 832-52-45

Historia 1944-1986

Wszystkie informacje o naszej szkole

"Edukacja jest godna najwyższego podziwu, ale dobrze od czasu do czasu pamiętać, że niczego, co warte poznania, nie da się nauczyć"
O. Wilde, The Critic as Artist

Nowa władza bardzo szybko zdała sobie sprawę z roli jaką może odegrać oświata. Z jednej strony był to ważny argument demokratyzacji społeczeństwa, likwidacji analfabetyzmu, z drugiej istotny składnik propagandy i agitacji na rzecz nowej rzeczywistości. Dlatego też jak nigdy do tej pory zauważymy w szkole polskiej wpływy rzeczywistości politycznej, próby formalizowania oświaty.

Gimnazjum sandomierskie dopiero co zaleczyło rany wojenne, a już musiało się zmierzyć z problemami innej natury. Szkoła reaktywowała swoją działalność w 1944 roku, przy wydatnej pomocy pedagogów - na czele z Tomaszem Hadamem. Poza doświadczoną grupą, fachową grupą pedagogów - zapaleńców i chętną do nauki młodzieżą brakowało szkole wszystkiego. Od lokalu począwszy, a na podręcznikach kończąc. Zanim nadejdzie noc stalinowska szkoła w miarę swobodnie może się rozwijać. Powoli uruchamiano bibliotekę,bursę, boisko szkolne. Coraz częściej organizowano koła zainteresowań, działało też koło Czerwonego Krzyża i w miarę niezależne harcerstwo.

W procesie dydaktycznym coraz większą rolę zaczęło odgrywać szkolenie ideologiczne, czego potwierdzeniem była specjalna rola nowego przedmiotu. Zagadnienia życia współczesnego. W szkole rozpoczynają działalność organizacje młodzieżowe, mające upolityczniać np. Wici, Omtur i ZWM.

Wyniki pierwszych wizytacji szkoły, np.z 1946 r. i 1948 r. potwierdzają zadowolenie władz oświatowych, z tego, że wyraźnie polepszył się stan społeczny uczniów, gdyż pochodzenie robotniczo-chłopskie deklarowało już 80% młodzieży.

Sytuacja szkoły wyraźnie uległa pogorszeniu w latach pięćdziesiątych, miała na to wpływ przede wszystkim sytuacja polityczna kraju. W szkole ugruntował swoją pozycję Związek Młodzieży Polskiej, a wśród nauczycieli, próbowano rozpropagować idee Podstawowej Organizacji Partyjnej-PZPR.

W szkole wzrasta atmosfera podejrzliwości. Dyrekcja zmuszona została do dostarczania danych osobowych o swoich pracownikach do Prezydium Rady Narodowej, o uczniach do komisji rekrutacyjnych na wyższe uczelnie. Szczegółowe dane musiały zawierać także opinie do szkół wojskowych, gdzie na pierwszym miejscu uwzględniano postawę ideologiczną i wyrobienie polityczne. Wagary klasy Xa w dniu 4 maja 1957 roku stały się pretekstem do wielogodzinnych przesłuchań uczniów. Całe oceny mogły wywołać reakcję rodziców, skierowaną przeciwko nauczycielom, rzekomo dyskryminującym ich dzieci. Powodowało to zwykle zaangażowanie Wojewódzkiej Rady Narodowej w Kielcach, o czym mogła się przekonać w 1957 roku nauczycielka chemii Anna Szczepańska-Socha. Oczywiście bardzo szybko stwierdzono absurdalność takich zarzutów.

Dyrekcja szkoły musiała kontrolować (czytać) całość korespondencji uczniów szkoły z młodzieżą zagraniczną. a uczniowie wytypowani do takiej współpracy musieli być politycznie pewni.

Czytając dokumentację z tego okresu, korespondencji, można odnieść wrażenie, że dotyczy ona jakiegoś zmilitaryzowanego zakładu. Ewidencja uczniów i nauczycieli dla celów wojskowych, cykliczne szkolenia wojskowe, agitacja na obozy PO, ćwiczenia z bronią miały wyrobić permanentnego ducha bojowego. Z dzisiejszego punktu widzenia ciekawe wydaje się istnienie Planów obrony I Liceum Ogólnokształcącego w Sandomierzu na wypadek wojny.

Ponieważ szkoła polska odgrywała istotną rolę w procesie "nowej edukacji społeczeństwa, szczególnie dobrze dbano o jej czystość ideologiczną. W dokumentacji szkoły znajduje się szereg pism urzędowych, stanowiących zakaz pracy dla określonych osób nie akceptujących nowej rzeczywistości. W większości dotyczą one księży wydalonych z oświaty.

Jednum z nielicznych pozytywnych zjawisk w tamtej szkole był wyczyn ucznia IX klasy Andrzeja Schinzla, który został laureatem Oimpiady Matematycznej. Jednak jego drobnomieszczańsie pochodzenie powodowało pewne problemy, np. przy przejściu na wyższą uczelnię w Warszawie.

Oznaką skłócenia społeczności szkolnej w czasach stalinowskich był konflikt, którego stronami byli: uczeń klasy XI a Mieczysłąw Kasuła i dyrektor Jerzy Czerwiński. Uczeń na łamach Sztandaru Młodych (14 listopada 1953 r.) żali się na dyrekcję, że uniemożliwia młodzuieży organizowanie wieczornic i innych imprez na terenie szkoły. W konflikt zaangażowane były najwyższe czynniki polityczne.

Na tle dotychczasowych opini o szkole niezwykle ciekawie prezentują się wyniki wizytacji z października 1952 roku. Zwrócono w niej uwagę przede wszystkim na fatalne wyniki szkoły w nauczaniu, ale głównie na zaniedbanie nauczycieli w pracy na rzecz ugruntowania wiary w słuszność światopoglądu materialistycznego. Uzasadnieniem tak słabych wyników jest według wizytora środowisko szkoły, głównie klrykalne (wojujące), drobnowmieszczańskie i kołtuńskie.

Z całą pewnością jednym ze źródeł tego kryzysu była niska aktywność członków PZPR, których było trzech w szkole, a dodatkowo wszyscy uczniowiue chodzą na religię, ZMP - nie bojowy i działa nieatrakcyjnie.

Swoistym odzwierciedleniem odwilży politycznej z 1956r. była reorganizacja biblioteki szkilnej, polegająca na wymianie nieaktualnych już politycznie książek. I tak przykazano usunąć z księgozbioru następujące dzieła: M. Bielecki, Szpiedzy Wal Street, B. Narviller, Amerykański imprializm - jego agenci i sługusi wrogowieludzkości, Bagirow, Z dziejów organizacji bolszewików, itp.

Lata sześćdziesiąte i siedeemdziesiąte cechowała względna stabilizacja ekonomiczna społeczeństwea oraz częściowe otwarcie na świat. Szkoła miała więcej swobody i mogła skupić swoją uwagę wyłącznie na edukacji. Wyrażnie stabilizuje się sytuacja kadrowa, szkoła rozwija swoj ezasoby pomocy dydaktycznych, powstają nowe klasopracownoe. Wszystkie te czynniki brdzo pozytywnie wpłynęły na wyniki nauczania, co odzwierciedliło się w wysokim wskaźniku przyjęć na studia abiturientów (80%). Wyniki olimpiad przedmiotowych i konkursów są imponujące - ponad 40-u finalistów i laureatów.

Wyrażne ożywienie w szkole przyniesie początek lat 80-tych, gdy 10 grudnia 1980 r. utworzone zostało koło NSZZ Solidarność przy I Liceum Ogólnokształcącym. Był to już drugi obok Związku Nauczycielstwa Polskiego związek zawodowy w szkole. Wzrosła aktywność młodzieży, która domagałą się rozszerzenia i uprawnienia samorządniści w szkołach, stworzenia atmosfery sprzyjającej poszanowaniu prawdy, godności osobistej....

Wszystkie te inicjatywy zostały zahamowane poprzez wprowadzenie w grudniu 1981 roku stanu wojennego. W maju 1982 roku w trakcie matury został internowany uczeń klasy czwartej Wiktor Juda. Swoją maturę mógł dokończyć dopiero w słynnym ośrodku odosobnienia w Załężu. Internowana została na okres dwóch miesięcy nauczycielka języka polskiego Alicja Lyro. Zbysław Stanek przetrzymtwany był przez 48 godzin w areszcie. Rewizją potraktowano Annę Paszkiewicz, Monikę Belinę i Tadeusza Grzesiaka. Takie wydarzenia nie wpływały pozytywnie na pracę szkoły.

W interesującym nas okresie funkcjonowania szkoły stanowisko dyrektora zajmowali:

  • Tomasz Hadam (1944-1945)
  • Włodzimierz Doroszewski (1945-1947)
  • Henryk Lipiński (1947-1952)
  • Jerzy Czerwiński (1952-1954)
  • Stanisław Smolnicki (1954-1966)
  • Julian Pieklik (1966-1969)
  • Józef Nowak (1969-1986)
  • Jan Świtalski (1986-2005)
  • Krzysztof Zieliński (2005-.....)